Niezależnie, czy wprowadzamy szczeniaka, czy dorosłego psa, warto pamiętać o kilku zasadach:
- Dla psa rezydenta nie powinno się zbyt wiele zmienić np. działamy według stałego rytuału dnia.
- Poświęcamy psu rezydentowi tyle samo czasu i uwagi co do tej pory.
- Zasady panujące w domu powinny być identyczne dla obu psów.
- Pies rezydent musi mieć wsparcie opiekuna_ów i swoje miejsce do odpoczynku (szczególnie ważne przy nachalnych szczeniakach).
- Poleca się na początek schować zabawki i wprowadzać je stopniowo i najlepiej po dwie identyczne (moja uwaga – dużo zależy tu od psów).
- Najlepiej byłoby zapoznać psiaki na neutralnym terenie, robić wspólne spacery, wzajemne odwiedziny i dopiero po kilku takich spotkaniach brać nowego psiaka na stałe do domu. Jeśli sytuacja tego wymaga można ten proces jeszcze bardziej rozcieńczyć i stopniowo wydłużać ilość wspólnie spędzanych godzin w ciągu dnia i nocy.
- Jeśli rezydent kategorycznie nie akceptuje nowego psa, oszczędzamy mu stresu i szukamy innego towarzysza (jeśli się da) lub zrezygnujmy z pomysłu posiadania dwóch zwierząt do czasu przepracowania problemu pierwszego pupila. Nie wszystko da się wypracować, choć nie twierdzę, że nie warto powalczyć o dobrą relację zwierząt – tu ocena sytuacji musi być indywidualna, najlepiej przeprowadzona przez specjalistę zoopsychologa lub behawiorystę.
- Interweniujemy jeśli jest to konieczne, jeśli nie, pozwalamy psom się komunikować.
- Traktujemy psy równo, ale też odpowiednio do ich indywidualnych potrzeb.
- Organizujemy psom osobne aktywności (spacery, treningi) i leniwe chwile bez „tego drugiego”.
- Obserwujemy i modyfikujemy nasz plan tak, żeby zminimalizować stres wszystkich członków rodzinki.
Wszystkim, którzy planują wprowadzić kolejnego (nie koniecznie drugiego) psa do domu życzę powodzenia i trzymam za Was kciuki!
Pamiętajcie, że wszystko wymaga czasu i cierpliwości.