„O Kajtku szczęściarzu”
Autor: Monika Sawicka
Wydawca: E-Bookowo.pl
Moja mini recenzja
Czy polecam?
Nie
Dla kogo?
Książka jest skierowana dla dzieci, w mojej ocenie raczej młodszych.
Co mi się podobało?
- Słowniczek trudnych słów na końcu i oznaczenie wyrazów w tekście gwiazdką
- Miejsce na rysunki, kilka ćwiczeń na końcu
- Historia pokrzepiająca serce – pomoc porzuconemu psu
Co mi się nie podobało?
- Zdjęcie przedstawiające szczeniaka w bluzie z kapturem na głowie. Miało być słodkie, a jest kompletnie nieedukacyjne, wręcz szkodliwe
- Brak poprawności językowej. Książeczka dla dzieci powinna mieć szeroką wartość edukacyjną, a tekst zawiera podstawowe błędy lub dyskusyjne formy np. zaczynanie zdania od “bo”, notoryczne stawianie przecinków przed “i”. Nie obyło się też bez licznych literówek, powtórzeń jednego wyrazu w tym samym lub kolejnym zdaniu itd.
- Dziwne i zbędne sformułowania jak na książkę dla dzieci np. “stendbaj”, “odejście na Drugą Stronę” bez wyjaśnienia czego i co to znaczy
- Zdanie “kundelki są najwierniejsze”
- Opisywanie szkodliwych zachowań jako coś normalnego lub nawet korzystnego np. karmienie znalezionego psa kanapką (i tortem), przekazywanie sobie wystraszonego psa z rąk do rąk przez x mężczyzn w celu “zabawy” z psem, dawanie zwierzęcia jako prezent itd. (jest tego multum)
- Bardzo, bardzo, bardzo (!) dużo szkodliwej antropomorfizacji
- Pokazanie owczarków alzackich jako psów, które mieszkają na dworze i mogą zrobić krzywdę szczeniakowi, bez wyjaśnienia o co chodzi
Podsumowując:
Ogólna ocena 2/10
Książeczkę czyta się szybko, ale niemalże na każdej stronie jest coś nie tak. Jak nie od strony językowej to psiej. Cała historyjka jest prosta, nawet jeśli momentami wymaga rozbudowania to go nie ma. W mojej ocenie wygląda bardziej na pracę pisaną na kolanie niż wartościową lekturę, która dałaby wartość edukacyjną czy nawet tylko rozrywkową małym czytelnikom.
Jest jej druga część, ale prawdę mówiąc szkoda mi czasu na czytanie i recenzowanie jej.
Inspiracją była prawdziwa historia z życia autorki. Ocenę tego faktu zostawiam Wam.