Pies podbiegacz

Pies podbiegacz – zmora większości opiekunów psów…

Ile razy Ci się zdarzyło być na spacerze ze swoim pupilem, podczas którego nagle podbiegł do Was obcy pies? 

Takie zwierzęta mogą zachowywać się różnie – jedne podchodzą “pokojowo nastawione”, są mało intensywne, próbują się zapoznać z Twoim psem na spokojnie, inne podlatują z prędkością światła, szczekają, wchodzą w Waszą przestrzeń i całe zajście winduje emocje wszystkich uczestników po sufit. 

Warto zwrócić uwagę na to, że intensywni podbiegacze są przeważnie psami lękliwymi, które próbują poradzić sobie z obecnością innego psa przez burzliwe zachowanie. Zrozumienie tej zależności jest bardzo pomocne w ocenie sytuacji i sposobach poradzenia sobie z nią.

Psy są różne, sytuacje są różne, ale chciałabym dać Ci kilka pomocnych wskazówek. Pamiętaj dopasować je do swojego psa i panujących warunków.

W sytuacji z podbiegaczem możesz:

  • zwiększyć dystans od psa, który biega luzem gdzieś na horyzoncie (uniknięcie sytuacji)
  • poprosić opiekuna podbiegacza o zabranie swojego pupila
  • jeśli Twój psiak ma jakiś przedmiot (piłkę, szarpak) lepiej go schować, bo psy mogą zacząć o niego rywalizować (demonstracja, nie dominacja!)
  • zachować spokój, nie robić energicznych ruchów, nie krzyczeć itp.
  • stanąć między swoim psem, a podbiegaczem lub w jednej linii razem ze swoim psem (frontalnie do obcego) pokazując intruzowi, że stanowicie zespół i tym samym dając wsparcie własnemu pupilowi
  • korzystać z każdej strategii jaka sprawdza się u Was żeby Twój pies poczuł się pewniej i bezpieczniej w takiej sytuacji
  • poluzować linkę/smycz swojego psiaka żeby nie czuł niepotrzebnego dodatkowego napięcia i miał swobodę ruchów. Jeśli podbiegacz ma zapiętą smycz trzeba bardzo uważać, żeby psy się nie zaplątały!
  • przekierować uwagę podbiegacza na coś innego np. jakiś przedmiot w środowisku (oczywiście bezpieczny dla psa, czyli np. kawałek kory lub kępkę trawy)
  • w niektórych przypadkach nie bój się użyć gazu pieprzowego. Podbiegaczowi nic się nie stanie (dyskomfort fizyczny minie bez trwałego uszczerbku na zdrowiu, emocjonalnie może być różnie), a Was może to uchronić przed tragedią. Najlepszy jest gaz w żelu – można precyzyjnie wymierzyć bez względu na pogodę (wiatr, opady). Celowanie warto poćwiczyć “na sucho” i zobaczyć jak to w ogóle działa. Dodatkowo polecam mieć przy sobie środki neutralizujące – dla siebie, swojego psa i podbiegacza jak już będzie bezpiecznie. Łagodniejszą alternatywą jest sprężone powietrze (dokładnie to, którym czyści się np. komputery). Dźwięk jest dość specyficzny i wiele psów od niego ucieka, ale agresora może mocniej sprowokować do nagłego ataku także kluczem będzie tu ocena sytuacji, na którą jest skrajnie mało czasu.
  • na koniec stresującej sytuacji warto rozładować napięcie emocjonalne swojego psa (adekwatnie do potrzeb)

Jeśli masz jakieś sprawdzone sposoby co warto robić w sytuacji spotkania z podbiegaczem koniecznie daj znać w komentarzu! Bardzo chętnie dopiszę je do listy!

Myślę, że warto też wspomnieć o tym, czego unikać w sytuacji z podbiegaczem:

  • brania swojego psa na ręce
  • karmienia i głaskania obcego psa
  • krzyczenia, zachowania agresywnego i straszenia obcego psa (może “odwdzięczyć się” agresją)
  • uciekania przed obcym psem (duże ryzyko, że będzie Was gonił)

Mam nadzieję, że nikt nigdy nie będzie musiał korzystać z tych rad, a każdy spacer będzie przyjemnością 🙂

 

Dodaj komentarz