„Pies w rodzinie” 
Autor: Johannes Werner
Wydawnictwo: Oficyna Wydawnicza MULTICO
Moja mini recenzja
Czy polecam?
Nie !
Co mi się podobało?
- Podkreśla, że pies to żywe, czujące stworzenie i decyzję o przyjęciu zwierzaka do domu trzeba przemyśleć (no i oczywiście, że psa nie daje się w prezencie)
- Zawiera całkiem dobry, podstawowy opis ras
- Podkreślana jest rola wczesnej socjalizacji szczeniaków i jej wpływ na dalsze kształtowanie się charakteru psa
- Jest opis co i jak przygotować zanim weźmie się do domu psiaka
- Zawiera rozdział o tym, jak utrzymać psa w zdrowiu i co ma na to wpływ
- W książce odradzana jest jakakolwiek forma bicia zwierząt i innych fizycznych kar poza jedną (co jest umieszczone w minusach)
- Jest zaznaczone, że psy kojarzą związki przyczynowo-skutkowe tylko jeśli następują od razu po sobie
- Autor zauważa, że przyczyną zachowań niepożądanych może być zły stan zdrowia
Co mi się nie podobało?
- Przestarzała, pełna mitów „wiedza” wprowadzająca czytelnika w błąd (oczywiście nie celowo. Książka jest z lat ’90 i te +/- 30 lat temu wiedza o psach była zdecydowanie inna.)
- Opiera się na teorii dominacji, która już dawno została obalona nawet przez jej twórcę (i znów domyślam się, że nie celowo, tylko z braku dostępu do tych informacji w czasach pracy nad książką)
- Rekomenduje karcenie psa za „złe” emocje i nagradzanie za „te dobre”
- Autor uważa, że jak pies ma do dyspozycji ogród, to nie musi wychodzić na spacer
- W książce polecane są półkolczatki jako świetna i wręcz niezbędna pomoc w szkoleniu psów
- Promuje szarpanie psa za kark (chwycenie karku i potrząsanie zwierzęciem) jako metoda szkoleniowa (kara) lub użycie w tym celu wyżej wymienionych obroży i uznane jest to za pozytywne szkolenie
- Autor poleca uczenie psa hasła „puść”, chodzenia przy nodze itp. przez karcenie – szarpnięcie smyczą (oczywiście z założoną na szyi półkolczatką), a „siad” i „leżeć” dodatkowo z naciskaniem na konkretną część ciała psa np. na zad (z szarpnięciem, jeśli mimo nacisku nie siada/nie kładzie sie)
Podsumowując:
Ogólna ocena 1,5/10
Zawiera sporo mitów i „rekomendacji”, które mogą narobić więcej szkód niż pożytku.
U mnie wylądowała w makulaturze.
Nie polecam !