Zima u nas bardziej przypomina jesień, ale z premedytacją wrzucę dziś post dotyczący częstego dylematu opiekunów psów, wyraźniej pokazującego się w okresie jesienno-zimowym dotyczącego psich ubranek.
Ubierać psa czy nie?
Jeśli tak to w co i kiedy?
Na te pytania postaram się dziś odpowiedzieć!
Wpis dotyczy ubrań funkcjonalnych które się przydają (albo nie) w czasie niesprzyjającej pogody, czyli wszelakich kurteczek przeciwdeszczowych i ocieplanych zimowych ubranek.
Fakt #1
Nie każdy pies potrzebuje dodatkowego ubrania.
Fakt #2
Są psy, których komfort jest większy jeśli mają na sobie ubranie dostosowane do warunków otoczenia.
Fakt #3
Komfort jest słowem kluczowym! Zawsze i bez dyskusji. Pies, niezależnie czy go ubieramy czy nie, ma się czuć lepiej lub tak samo dobrze w opcji, którą wybieramy. Psie ubranie nie może ograniczać swobody poruszania się i komunikacji (w tym nie może negatywnie wpływać na odbiór naszego pupila przez inne zwierzęta).
Fakt #4
Psia garderoba może być wybierana pod kątem naszych osobistych preferencji (kwestia koloru jaki nam się podoba, haftowanego imienia, ozdobnych kokardek i diamencików) ALE przede wszystkim musi spełniać kryteria z #3.
W takim razie kiedy warto psa ubierać?
- jak jest mu zimno. Banalne? Możliwe, ale ważne! Psy doskonale pokazują kiedy ich komfort cieplny jest naruszony – trzęsą się, podwijają na zmianę łapki, kulą się w sposób podobny jakby się bały, szukają ciepłego miejsca, ciągną do domu, nie są chętne do spacerowania itd.
- jak pies jest stary lub chory. Często psi seniorzy mają słabsze krążenie, mogą mieć dolegliwości bólowe, problemy ze stawami i nie są tak energiczni jak psiaki młodsze, więc ciężko im się rozgrzać przez ruch. Osłabiony jest też układ odpornościowy. To samo może dotyczyć psiaków chorych.
- jak nie ma podszerstka. Podszerstek pełni funkcję termoizolacyjną i jak go nie ma to psiak szybciej marznie. To samo dotyczy ras krótkowłosych, łysych (np. grzywaczy chińskich) i piesków, które są zimą strzyżone.
- jak należy do ras małych (lub jest niewielkich rozmiarów kundelkiem).
- jak pies jest szczeniakiem. Tak, młode pieski też szybciej odczują zimno, bo ich organizm jeszcze nie ogarnia termoregulacji w optymalnym stopniu.
- jeśli pada. Deszcz i śnieg = mokra sierść = szybsza utrata ciepła. Jeśli idziemy na krótki spacer to nie trzeba psiaka ubierać, jednak jeśli spędzamy na dworze dłuższy czas i jest duże ryzyko, że przemokniemy do suchego kłaczka to jednak lepiej założyć przeciwdeszczówkę.
Kiedy nie ubierać?
- jeśli mamy zdrowego, aktywnego psa, a na spacerze zapewnimy mu dużą ilość swobodnego ruchu/aktywność na dworze jest intensywna.
- jeśli mamy psa rasy odpornej na niskie temperatury lub mieszańca tych ras i zwyczajnie nie jest mu zimno (należą tu np. malamuty, husky, bernardyny, łajki jakuckie, nowofunlandy, chow chowy, berneńczyki, kałkazy, dogi tybetańskie, samojedy, akity i inne).
- jeśli naszemu psu ubranie odejmuje komfortu zamiast go poprawiać. Dotyczy to zwłaszcza psów, które są lękowe i noszenie kurtki powoduje u nich stres (oczywiście tu zalecam przepracowanie tematu).
- jeśli spacer jest tak krótki, że psiak nie zdąży zmarznąć lub zmoknąć.
W co ubierać psa?
Na rynku jest cała masa różnych ubranek – od sweterków, przez nieocieplane przeciwdeszczówki, aż po ocieplane zimowe płaszczyki z nogawkami i kapturem.
Powtórzę raz jeszcze, że najważniejszy jest komfort psa. Musi być mu wygodnie w ruchu, a sygnały komunikacyjne jakie wysyła powinny pozostać czytelne. Oczywiście ciężko zobaczyć napięcie mięśni jeśli pies jest ubrany, ale tego niestety nie da się pogodzić w 100% dlatego ważne jest, żeby ogólna mowa ciała była możliwa do odczytania.
Dobór konkretnego ubrania, grubości, materiału itp. najlepiej wykonać indywidualnie do psa, często metodą prób i błędów. Nie ma na to jednej uniwersalnej złotej rady poza wcześniej wspomnianym maksymalnym komfortem zwierzęcia.
WAŻNE ![]()
Chcę się podzielić jeszcze jednym życiowym spostrzeżeniem, które w mojej ocenie jest niezwykle istotne. Koniecznie zwróćcie uwagę na to, czy psie ubranko się elektryzuje! Ocieranie niektórych materiałów o sierść powoduje znane chyba każdemu „iskierki prądu”. To przeskakiwanie ładunków jest często bardzo nieprzyjemne, wręcz bolesne. Jeśli psie ubranko powoduje podobny dyskomfort (zwłaszcza podczas zakładania i zdejmowania) możemy utrwalić u naszego pupila negatywne skojarzenia i finalnie wywołać niechęć lub lęk związany z noszeniem ubrań. Zwykle pomaga tu częste pranie z płynem do płukania tkanin lub inne domowe sposoby.
Podsumowując:
To, czy zdecydujemy się na ubieranie psiaka czy nie zależy od konkretnej jednostki – wieku, stanu zdrowia, rodzaju sierści, rasy oraz okoliczności – długości spaceru, aktywności na dworze, pogody itp. Czynników jest sporo jednak najważniejszy zawsze powinien być komfort i dobrostan zwierzęcia. Tu też niezwykle ważne jest sprawdzanie, czy garderoba naszego psa się nie elektryzuje i systematyczne przeciwdziałanie temu zjawisku.
Mam nadzieję, że teraz łatwiej będzie Wam podjąć dobrą decyzję.