„Pies jest miłością. Dlaczego i jak Twój pies Cię kocha” 
Autor: Clive Wynne
Wydawnictwo: Marginesy
Moja mini recenzja
Czy polecam?
Tak!
Dla kogo?
Dla każdego, kogo fascynuje badawcze podejście do behawioru psów, ciekawią go etycznie przeprowadzane eksperymenty związane ze zwierzętami i wnioski naukowców.
Książka porusza bardzo ważne i fascynujące zagadnienie psiej miłości i odpowiada na wiele pytań, które zadaje sobie niejeden opiekun i miłośnik psów. Super jest to, że Autor podchodzi do tematu naukowo i weryfikuje swoje tezy przeprowadzając w etyczny sposób liczne badania lub kontaktując się z innymi osobami zajmującymi się podobnymi zagadnieniami. Po tej lekturze inaczej patrzę na psią miłość i, mimo że zajmuje się od lat behawiorem, nie raz mnie zaskoczyła.
Co mi się podobało?
- tematyka! Cudownie, że są osoby, które naukowo chcą pokazać emocjonalną stronę psów i ich zdolność (lub jej brak) do różnych uczuć
- napisana prostym, lekkim językiem przez co strony szybko “przelatują”
- dużo opisanych hipotez naukowych, etycznie prowadzonych badań z udziałem psów, refleksji autora, które nakreślają kolejne kierunki eksperymentów
- wzięcie pod uwagę nie tylko behawioralnych, ale też biologicznych dowodów psiej miłości
- opisanie badań, które zaprzeczają teorii psich uczuć do człowieka, zamiast trzymania się tylko tego, co potwierdza hipotezy autora
- branie pod uwagę wielu badań, również z przeszłości np. Pawłowa i opisywanie ich dla lepszego zgłębienia całego zainteresowania naukowców psami
- weryfikowanie i porównywanie kilku gatunków psowatych i określenie różnic między nimi w celu dociekania dlaczego akurat psy są tak wyjątkowe i czy spokrewnione z nimi wilki, lisy lub inne mają podobne predyspozycje, tylko sposób wychowania determinuje ich cechy, czy wychowanie innych psowatych jak psa domowego da efekt zwierzęcia zachowującego się jak pies mimo różnego wyglądu
- opisanie hipotez udomowienia psa w kontekście doprowadzenia nas do punktu, w którym jesteśmy dziś
- bardzo ważny rozdział o psach w schroniskach. Mowa głównie o azylach w USA, ale problem bezdomności jest ogólnoświatowy. Wnioski i działania do podjęcia w celu poprawy stanu rzeczy można z łatwością przełożyć na nasze Polskie warunki
- eksperymenty i obserwowanie psów na całym świecie – od tych żyjących z nami w domach, aż po dzikie bezpańskie psy w Rosji lub na Bahamach
- zgadzam się i od dawna podkreślam, że w obrębie jednej rasy psy mogą się różnić charakterologicznie bardziej, niż psy różnych ras między sobą
- poruszenie problemu psów rasowych dobieranych do hodowli pod kątem wyglądu, chowu wsobnego i konsekwencji takich tendencji dla psów
- zaznaczenie, że prawo jest zbyt łagodne i nie chroni dobrostanu psów tak, jak powinno
Co mi się nie podobało?
- określenie zachowania związanego z silnym stresem psa “uległością”
- brak brania pod uwagę niektórych zachowań psów i ich źródła w interpretacji badań np. w eksperymencie Ainsworth (o więzi matki z dzieckiem) robionym na psach nie wzięto pod uwagę zachowań związanych z kontrolą otoczenia podszytym strachem/stresem zwierzęcia, a przynajmniej autor o tym nie wspomniał
- zdanie sugerujące, że stosowanie metod awersyjnych (tu dławika) jest ok pod warunkiem umiejętnego użycia sprzętu, a już doskonale wiemy, że nie jest to dobry pomysł
- stwierdzenie, że mało kto powinien zwracać uwagę na rasę lub typ w jakim jest pies biorąc go do domu, bo “zależy nam przede wszystkim na czułym towarzyszu”. Niestety uważam, że pomijanie niektórych kwestii skutkuje niedopasowaniem psa do człowieka i ma wiele negatywnych konsekwencji od problemów behawioralnych do umieszczenia psa w schronisku
Podsumowując:
Ogólna ocena 9/10
Moim zdaniem książka jest godna polecenia i szczerze warta przeczytania. Rzeczy, które mi osobiście się nie podobały jest malutko i można powiedzieć, że wynikają z mojego “zboczenia zawodowego”. Większość czytających zapewne nawet nie zwróci na to uwagi.